Włodzimierz Fijałkowski

Profesor Włodzimierz Fijałkowski (1917-2003)

Architekt nowej świadomości ekologicznej

Z zawodu lekarz, ginekolog-położnik, wierny przysiędze Hipokratesa pomimo przeciwności. Wzór lekarza chrześcijańskiego. Żołnierz podziemia w czasie II Wojny Światowej i więzień obozów koncentracyjnych. Najbardziej znany jako Ojciec polskich Szkół Rodzenia i autor książek o tej tematyce. Nasz Wielki Przyjaciel – Ojciec NPR w Polsce.
Niewysoki, szczupły, energiczny... Miał opanowaną do perfekcji sztukę pięknego wysławiania się, która służyła dobru drugiego człowieka. Każde jego słowo i gest były przepełnione personalizmem płynącym prosto z serca. Trudno znaleźć człowieka, który tak jak on szanował drugą osobę. Także swoich adwersarzy i tych, którzy mu szkodzili. Nie obnosił się ze swoją wiarą. On ją praktykował w każdej minucie swojego życia.

Przeciwności losu przyjmował z chrześcijańską pokorą wobec woli Boga. Napotykając na "zamknięte drzwi" rozwoju zawodowego kreatywnie szukał "otwartego okna". Tak właśnie było w 1974 roku, gdy zwolniono Go z uczelni za wierność swoim poglądom, kształtowanie młodych lekarzy w duchu bezkompromisowej wierności przysiędze Hipokratesa oraz odmawianie kierowania na zabieg i wykonywania aborcji. Opatrznościowo odbył wcześniej kurs psychoprofilaktyki okołoporodowej (w Moskwie – sic!), a dzięki zwolnieniu z pracy w łódzkiej AM mógł poświęcić się rozpowszechnianiu Szkół Rodzenia głównie przez szkolenie personelu do ich prowadzenia. Jednocześnie prowadził wykłady w WSD z medycyny pastoralnej, pisał książki, publikował artykuły (m. in. w popularnym "Twoim Dziecku"), współpracował z Wytwórnią Filmów Oświatowych w Łodzi w zakresie scenariusza i konsultacji naukowej, brał udział w pracach różnych gremiów i organizacji... W 1981 roku został przywrócony na AMŁ i przeproszony za wcześniejsze represje.

 

86-letnie życie Profesora wypełnione było różnorodnymi działaniami na rzecz rodziny. Wymienić tu koniecznie należy działalność w organizacjach: Międzynarodowej Federacji dla Promocji Życia Rodzinnego (International Federation for Family Life Promotion – której nasze Stowarzyszenie było członkiem), Międzynarodowym Towarzystwie Psychologii i Medycyny Pre- i Perinatalnej (w latach 1978-1986 był członkiem Zarządu) oraz Radzie Naukowej Instytutu Jana Pawła II KUL. Od powołania w 1994 r. Profesor był członkiem zwyczajnym Papieskiej Akademii Życia. Był również członkiem zespołu redakcyjnego dwumiesięcznika "Naturalne Planowanie Rodziny" wydawanego przez związaną z naszym środowiskiem fundację Pro Humana Vita w Krakowie.

Za swoje zaangażowanie odznaczono go wieloma nagrodami świeckimi i kościelnymi, z czego największą jest wręczony w 1991 r. medal "Pro Ecclesia et Pontificae" oraz Krzyż Komandorski św. Grzegorza Wielkiego z Gwiazdą przyznane przez Jana Pawła II.

 

Ostatnie, najbardziej dojrzałe publikacje Profesora, ujmowały Jego przemyślenia w zwartym "Programie prokreacji ekologicznej" oraz, nawet szerszej, "Świadomości ekologicznej". Tu teoria, widzenie problemów ze sfery prokreacji w sposób całościowy, spotkały się z prostymi, praktycznymi wskazówkami, którymi chętnie dzielił się także w czasie wykładów dla nauczycieli - uczestników kursów kwalifikacyjnych przedmiotu "Wychowanie do życia w rodzinie". To właśnie on zauważył, jak ważny jest ekologiczny aspekt zagadnień planowania rodziny i jak bardzo docierającym do wielu osób jest argumentem do stosowania i propagowania metod NPR.

 

Jego "Program prokreacji ekologicznej" można nazwać inaczej "Ekologią łona", łona rodziny. Profesor pokazywał, że organizm mężczyzny i kobiety to nisze ekologiczne, od czystości których zależy wręcz istnienie naszego gatunku. Dlatego tak ważne jest systemowe podejście do wdrażania go poczynając od wychowania dzieci i młodzieży do czystości, poprzez wierne małżeństwo żyjące w zgodzie z naturalnym rytmem płodności, profilaktykę pre- i perikoncepcyjną, ochronę prenatalną dziecka i jego matki wraz z przygotowaniem do rodzicielstwa w Szkole Rodzenia, naturalny poród rodzinny, ekologiczne karmienie piersią, aż do zharmonizowanego dwurodzicielstwa, czyli aktywnego włączania się w cały proces opieki i wychowania dziecka obojga rodziców. Program ten przepełniony jest głębokim szacunkiem dla człowieka od poczęcia do naturalnej śmierci. Kończy go słowami: Jego pilne wdrożenie powinno uchronić ludzkość przed katastrofą ekologiczną w dziedzinie rozrodczości, odwrócić kierunek cywilizacji: od śmierci ku życiu (z książki Ekologia rodziny. Ekologiczna Odnowa Prokreacji. Rubikon. Kraków 2001).

 

Profesor miał świadomość, jak bardzo ważny jest sposób wyrażania myśli, gdyż on kształtuje postawę człowieka i jego widzenie problemu. Dlatego swój program ubrał w wynajdywane lub tworzone przez siebie terminy, które ukazują zagadnienia w pozytywny sposób, otwierając osobę na cywilizację życia. Powstał cały Słowniczek ProLife, publikowany w odcinkach magazynu "Głos dla Życia" (obecnie kontynuowany przez jego współpracownika, Jacka Pulikowskiego). To Profesor nauczył nas mówić dziecko poczęte zamiast nienarodzone (bo przecież chodzi o to, żeby się urodziło). To dzięki niemu media przestały mówić o ustawie antyaborcyjnej (z 1993 r.), a zaczęły używać jej prawidłowej nazwy. Z uśmiechem tłumaczył nam logikę nowego mówienia i myślenia mówiąc o sobie, że jest nieumarłym staruszkiem.

 

Praktycznie każda publikacja czy wystąpienie Profesora miało bezpośredni lub pośredni związek z promowaniem Naturalnego Planowania Rodziny, rozumianego szerzej, niż tylko metody rozpoznawania płodności. W latach dziewięćdziesiątych, gdy na fali rodzenia po ludzku oraz programów upowszechniania karmienia piersią zyskały na popularności naturalny poród i karmienie, Profesor w Szkołach Rodzenia mawiał, że nie rozumie tych, którzy konsekwentnie idąc za tym, nie promują NPR. Że zatrzymywanie się tylko na tych dwóch elementach natury i włączanie do tego programu antykoncepcji jest nielogiczne i nieekologiczne.

 

Zawsze mogliśmy liczyć na Jego wsparcie w naszych zmaganiach o rozpowszechnienie NPR, a szczególnie zmianę postrzegania naszych metod przez lekarzy. Mamy wobec niego wielki dług, który możemy spłacić jedynie budując w (nie tylko polskim) społeczeństwie nową świadomość ekologiczną oraz robiąc wszystko, aby Jego program prokreacji ekologicznej zafunkcjonował jako spójna całość. Stał się dla nas jakby Architektem, który zostawił po sobie kompletną dokumentację gmachu. Zróbmy wszystko, aby gmach ten wybudować i wykończyć, oraz wprowadzić doń nowe pokolenia.

 

W 2013 roku przypadła dziesiąta rocznica Jego śmierci. W opinii wielu bliskich osób Profesor opuścił nas jako dojrzały do nieba. Z pewnością może być naszym Patronem i Orędownikiem.

 

Magdalena Misztak-Hola

Wielkanoc A.D. 2013

 

Pełna biografia Profesora na www.prolife.org.pl

 


Czytaj też: Nieść jego ogień! - artykuł o prof. Wlodzimierzu Fijałkowskim z "Miłujcie się!" zamieszczony za zgodą redakcji.